W tym odcinku podcastu…

Oglądałeś kiedyś pogromców mitów? W tym odcinku przejmujemy ich rolę i opowiadamy o tym dlaczego 4K to nie jest jakość. Odpowiadamy również na fundamentalne pytanie – czy 4K różni się od full HD tylko rozdzielczością?

W tym odcinku opowiadamy o zaletach i wadach rozdzielczości full HD i 4K, o tym czym jest podpróbkowanie i dlaczego jest ważne, o tym czym są są pliki proxy i dlaczego są fajne, o co chodzi z kartami UHS-II, jak nie psuć rynku produkcji video i jak wyceniać swoją pracę. Miłego słuchania!

Gdzie posłucham podcastu?

Słuchaj nas tutaj na stronie (odtwarzacz na górze strony), na Spotify, Apple Podcasts, Google Podcasts lub YouTube. Subskrybuj Super35 w najwygodniejszym dla Ciebie miejscu. Wszystkie odcinki podcastu znajdziesz TUTAJ. Do usłyszenia!

    Przydatne linki

    Transkrypcja odcinka

    Maciej: W tym odcinku omówimy różnice między rozdzielczością Full HD a 4K, a przy okazji położymy kres mitowi nazywania tych dwóch rozdzielczości jakością. Nie mówimy „jakość FHD i 4K”, tylko „rozdzielczość Full HD i 4K” bo te wartości to nic innego jak rozdzielczość naszego obrazu, a nie jego jakość.  Na jakość składa się dużo innych elementów.

    Igor:  Odcinek zostanie przez nas podzielony na wady i zalety obu tych rozdzielczości, czyli rozdzielczości FHD i 4K. Zaczynamy od zalet nagrywania w Full HD.

    Maciej: Pierwszą z zalety, jeżeli chodzi o rozdzielczość FHD to jest dużo mniejsza waga pliku na korzyść nagrywania w Full HD, a co za tym idzie, jesteśmy w stanie więcej plików upchać na nasz dysk, a przez to mieć tego dysku mniej lub mieć go więcej na dużo więcej materiałów i projektów.

    Igor: To samo tyczy się kart, jeżeli nagrywamy jakiś projekty, który wymaga nagrania dużego czasu, np. jakiś film dokumentalny, to czasami nagrywanie tego w Full HD jest trochę lepsze z tego względu, że na kartę 64 GB czy 128 GB jesteśmy w stanie zmieścić znacznie więcej tego materiału, ale to oczywiście jest uzależnione od tego, jakie mamy ustalenia z klientem bo czasami to nagrywanie w 4K jest bardzo mile widziane, ale trzeba się liczyć z tym, że jeżeli chcemy nagrać dużo to trzeba dokupić więcej kart albo zgrywać je bezpośrednio już na planie, na jakiś dysk albo komputer. To też wiąże się poniekąd z niższymi kosztami, bo potrzebujemy mniejsze karty, mniejsze dyski, itd. Trzeba też mieć na uwadze to, że rozdzielczość FHD powolutku odchodzi do lamusa, więc ja jestem zwolennikiem podejścia future-proof, czyli kupowania już teraz takich nośników i dysków żeby za rok działać już na rozdzielczości 4K, a w przyszłości na 6K, 8K, itd.

    Maciej: Jeżeli mamy fundusz na to aby zainwestować w większe dyski rozbudowując naszą bazę sprzętową, to zawsze to się opłaca. Czy będziemy nagrywać w rozdzielczości 4K czy Full HD zawsze tego materiał jesteśmy w stanie mieć więcej, czy go później katalogować, przechowywać w razie czego na coś, gdyby klientowi był dalej potrzebny. Pierwszą zaletą rozdzielczości Full HD na niekorzyść 4K jest mniejsza waga pliku.

    Igor:  Zalet rozdzielczości FHD nie ma zbyt wiele. Drugą zaletą jest to, że nagrywanie w Full HD jest jeszcze standardem, jeżeli chodzi o formaty internetowe. Jeżeli jesteśmy osobą konsumującą treści z Internetu na YouTube, na Facebooku, na Instagramie, to rozdzielczość FHD jednak jest jeszcze standardem, ze względu na to, że ekrany w smartfonach są na tyle małe, że bardzo często jest trudno gołym okiem zauważyć różnice pomiędzy rozdzielczościami, a nawet te aplikacje, na których odtwarzamy sobie to wideo w domyśle odpalają je w rozdzielczości Full HD lub niższej. Szczerze, to nie wiem, czy da się oglądając YouTube na smartfonie zmienić sobie rozdzielczość na wyższą niż FHD. Nie wiem czy to nie wynika z tego, że aplikacja zainstalowana na smartfonie sama wykrywa jaką rozdzielczość ekranu ma twój telefon i pozwala na maksymalną na maksymalną rozdziałkę. W każdym razie, jest to wciąż internetowy standard, ale przeczuwam, że niedługo. Zalety rozdzielczości Full HD zostału już wyczerpane. Dodamy, że to są zalety, które wypisaliśmy my, może są jeszcze jakieś inne, ale nie są one istotne dla osób, które na co dzień zajmują się produkcją video i mają czynny kontakt z firmami, z klientami. Z naszego punktu widzenia rozdzielczość FHD ma niewiele zalet.

    Maciej: Przejdźmy może do was. Pierwszą z wad jest na pewno mniejszy bitrate niż w rozdzielczości 4K. Można powiedzieć, że to jest obniżenie jakości, czyli poprzez mniejszy bitrate pliku Full HD, ten obrazek końcowy będzie niestety gorsze jakości i będzie słabszy wizualnie dla naszego oka, a co za tym idzie, mniej przystępny dla potencjalnego klienta.

    Igor: Wcielając się w Pogromców Mitów można to wytłumaczyć bardzo prosto, a dokładniej, że na jakość obrazka wpływa między innymi rozdzielczość, ale ona jest tylko jedną z kilku elementów i przyjęło się, że jakość 4K tak, mimo że tak naprawdę to jest mit, ponieważ na jakość wpływa właśnie między innymi to, że jest więcej pikseli czyli obrazek jest bardziej szczegółowy, czyli ta rozdzielczość, ale jeszcze na to wpływa między innymi bitrate, czyli to ile danych zawiera każda klatka i to jest bardzo ważne, ponieważ można nagrywać materiał w rozdzielczości 4K, ale jeżeli będzie on miał niski bitrate, to na pewno jest znacznie słabszy jakościowo niż 4K nagrane w wysokim bitrate. Są aparaty, które potrafią nagrywać w rozdzielczości FHD w bardzo fajnym bitrate, np. jak Canon EOS R, który nagrywa rozdzielczość Full HD w 90 Mb, a Sony a73 nagrywa w rozdzielczości 4K w 100 Mb.  Mamy tak naprawdę niewielką różnicę w bitrate, ale w rozdzielczości już jest bardzo dużo, więc na to trzeba zwracać uwagę. Moim zdaniem, bardziej wartościową zmienną niż rozdzielczość jest bitrate. Czasami nawet się zdarza tak, że jak mamy fajny bitrate i zrobimy upscaling, czyli zeskalujemy my w górę rozdzielczość FHD do rozdzielczości 4K, to bardzo często jest tak, że to wygląda wciąż bardzo fajnie.

    Maciej: Dzięki temu wysokiemu bitrate podczas nagrywania mamy bardzo dużo informacji w tym pliku, a co za tym idzie, podczas jakiejkolwiek postprodukcji nie stracimy aż tak dużo, a nawet jeżeli stracimy, to i tak jeszcze coś pozostaje, z czegoś jesteśmy w stanie ulepić.  Jeżeli chodzi teraz o aparaty, to wewnętrznie nagrywają głównie w 8 bitowej palecie kolorów, a co za tym idzie, ta jakość jest dużo mniejsza niż na przykład w rozdzielczości 4K, które jakiś tam aparat jest w stanie nagrać w 10 bitowej palecie kolorów.

    Igor: Nawet nie wiem, czy są aparat na rynku, które nagrywają Full HD w 10 bitach wewnętrznie.  Niektóre kamery na pewno nagrywają w rozdzielczości FHD w 10 bitach, ale nie wiem czy są aparaty, które potrafią nawet na kablu do rekordera wypuścić 10 bitów w Full HD. Nie jest to standard, więc to jest kolejna duża wada rozdzielczości FHD. Ta paleta barw, liczba kolorów to maksymalnie 8-bit przy tym HD co jest standardem. Kolejną wadą jest to, że aparaty często nagrywają w rozdzielczości Full HD w podporządkowaniu, czyli ang. subsampling 420.

    Maciej: A co za tym idzie, znowu jest mniej informacji przekazywanych w kolorach, czyli zamiast 422 mamy 420 i piksele grupowane są po 2 w danym kolorze. Kolory nie są aż tak szczegółowe jakby mogły być.

    Igor: Ja to zawsze opisuję tak osobie, która nie do końca to rozumie, żeby sobie przypomniała takie filmy na YouTube nagrywane w słabszej jakości. Bardzo mocno widać w nich na niebie, że nie mamy płynnego przejścia pomiędzy jasnymi partiami nieba, a ciemniejszymi (chodzi tutaj o odcienie niebieskiego), tylko widać takie schody, jakby niebo składało się z warstw. To jest właśnie efekt teog, że jest nagrywane subsamplingu 420, a jak już aparat nagrywa w 422, to już zaczyna to wyglądać bardzo fajnie. O rozdzielczości FHD mamy nie za wiele, bo nie ma tam za bardzo o czym mówić, nawet w kontekście samych wad.  Na rozdzielczość Full HD składa się kilka zmiennych, które składają się na jakość, więc naturalnie rozdzielczość FHD ma słabszą jakość. Kontynuując temat bitrate, na pewno mamy tu większy bitrate niż w rozdzielczości Full HD, który jak zawsze przełoży się nam na jakość, jedną ze składowych wyjściowych całego obrazka. I to jest też element, który praktycznie za każdym razem się sprawdza, ponieważ ze względu na większą liczbę pikseli, siłą rzeczy bitrate i tak musi być trochę wyższy niż w rozdzielczości FHD. Czasami to te różnice są mniejsze, czasami większe, ale zawsze jest jego trochę więcej, a im większy bitrate, tym lepsza jakość, ale to zauważa się bezpośrednio patrząc na szczegółowość i na ostrość.

    Maciej:  Bitrate ma dużo znaczenia w  momencie kiedy jesteśmy już w postprodukcji i chcemy wycisnąć z obrazka to, co się da. Jeżeli mamy wysoki bitrate i zaczynamy to obrabiać, wypuszczamy po renderze, obraz jest naprawdę fajny, a przy niższym bitrate obraz po renderze jest niejednokrotnie gorszy.  Tutaj wpływa nam to na jakość końcowego wideo.  

    Igor:  W kontrze do wady rozdzielczości Full HD, czyli ośmiu bitów kolorów, to w rozdzielczości 4K bardzo często możemy spotkać aparaty, które są wewnętrznie (to jest bardzo istotne, że  skupiamy się bardziej na nagrywaniu na kartę bezpośrednio przez aparat i raczej nie skupiamy się na dekoderach) potrafią nagrywać w rozdzielczości 4K w 10 bitach, jeżeli chodzi o kolory, co jest rozwiązaniem bardzo pożądanym dzisiaj, ponieważ coraz więcej osób, coraz więcej filmowców zaczyna pracować nad korekcją kolorów i nad koloryzacją a 10 bitów, czyli większa liczba odcieni kolorów w naszym obrazku w tym bardzo pomaga. Mówi się nawet często, że jak masz aparat, który nagrywa 8 bit to nawet nie bierz się za grading, czyli za koloryzację, z czym ja się nie zgadzam, bo Canon EOS R ma zaprojektowane specjalnie log pod 8 bit, więc w tym przypadku to działa całkiem nieźle, ale to wciąż nie jest to 10 bit.  10 bitów w rozdzielczości 4K i w subsamplingu 422 to już jest sprzęt, którym naprawdę można nagrywać wysokiej jakości film.

    Maciej: Kolejną kwestią również w kontrze do rozdzielczości FHD – aparaty 4K bardzo często nagrywają w podpróbkowaniu 422, czyli ten subsampling wygląda wtedy troszeczkę inaczej, jest on inaczej grupowany, czyli mamy więcej kolorów wyświetlanych przy danych stockach pikseli. Znowu nam to daje lepsze możliwości wypuszczania lepszego obrazu, a co za tym idzie większe zadowolenie nasze i potencjalnego odbiorcy.

    Igor: Temat jakości już się kończy, więc zanim przejdziemy dalej możemy podsumować to, że to właśnie jest ta jakość, czyli na jakość wpływa rozdzielczość, bitrate, bity i subsampling i to są cztery kluczowe podstawowe elementy, które wpływają na jakość, więc nie można powiedzieć że 4K to jakość, bo 4K to jest tylko jeden z tych czterech elementów wpływających na jakość. Oczywiście są tam jeszcze kwestie tego jak używamy obiektywu, jaki jest kodek, itd., ale tu skupiamy się konkretnie na tych procesowych elementach, jeżeli chodzi o produkcję obrazka.  

    Maciej: Następną kwestią wartą poruszenia jest ten tak zwany future-proof, czyli pliki w rozdzielczości 4K są bardziej odporne na przyszłość. Mam tu na myśli to, że z rozdzielczości Full HD już powoli się wychodzi. Te wszystkie pliki, które teraz sobie na gramy w rozdzielczości 4K przydadzą się nam na pewno jeszcze przez jakiś czas, czy to będzie jakiś stockowy obraz nagrany po to, żeby móc go wykorzystywać w naszych realizacjach, czy też pod kątem stricte klientowym, kiedy klient będzie chciał sobie za rok nagrać coś jeszcze, ty skorzystasz z tego materiału, który masz dzisiaj i skorzystasz z tego materiału, który miałeś rok wcześniej.

    Igor:  Warto wspomnieć  o tym w kontekście projektów rozwojowych, czyli jeżeli masz klienta z którym pracujesz już ileś lat i wiesz, że będziesz z nim pracował jeszcze ileś lat, bo jest organizatorem eventu, który jest raz na rok, to jeżeli masz u siebie na serwerze lub dyskach pliki, które wygenerowałeś rok temu lub kilka lat temu i przyjdzie czas, w którym rozdzielczość 4K będzie już standardem, to wiesz, że możesz je wykorzystać, żeby zrobić podsumowanie ostatnich 5 lat. Wtedy jesteś w stanie skorzystać sobie z tego materiału. Oczywiście w FHD można robić upscaling, ale wtedy w ogólnym montażu będzie widać bardzo mocno różnice pomiędzy ujęciami, co jest niepożądane w przypadku kiedy podchodzimy do swojej pracy na serio. Kolejnym fajnym przykładem jest też to, że jeżeli posiadasz drona i licencję na drona, to czasami fajnie jest sobie kilka razy do roku wyjść i ograć swoje miasto, w którym dużo się dzieje, bo wtedy robiąc kolejne realizacje, które powinieneś rozpocząć od establishment shotów, czyli tych wprowadzających w to, co i gdzie się dzieje, to wystarczy, że się przeklikasz przez swój dysk i masz już te zdjęcia, które możesz wykorzystać, a niekoniecznie w danym momencie biec z dronem i robić nowe ujęcia. Nagrywanie ich od razu w rozdzielczości 4K też może przynieść takie korzyści, czyli tą odporność na przyszłość. Co innego, jeżeli zmienisz drona na takiego, który generuje dużo ładniejszy obrazek, ale w tym przypadku to też jest fajna rzecz. Ten future-proof jest bardzo istotny, można się nawet spotkać z tym, że niektórzy technologiczni youtuberzy ze Stanów już dzisiaj nagrywają w rozdzielczości 8K. Oni już dzisiaj wypuszczają do Internetu swoje materiały w rozdzielczości 4K, ponieważ YouTube pozwala na znacznie większy bitrate już pliku wyrenderowanego i faktycznie te filmy wrzucone na YouTube w rozdzielczości 4K wyglądają dużo lepiej, do tego stopnia, że są ludzie, którzy Full HD renderują do 4K, tylko dlatego, żeby mieć zgodę od YouTuba na wyższy bitrate i to faktycznie się prezentuje całkiem nieźle, ale w przypadku takich youtuberów technologicznych to też wynika z tego, że oni robią dużo przybliżeń w postprodukcji. Skoro wypuszczają swoje materiały w rozdzielczości 4K, a robią zoomy postprodukcyjne, to z rozdzielczości 8K do 4K wiadomo, że nie mają straty na jakości.

    Maciej: Jeszcze szybciutko odnośnie tej odporności na przyszłość – nawet jeżeli teraz przeważnie telewizory w domach są w rozdzielczości FHD i ludzie będą przechodzili już na 4K, to nasze wideo nadal będzie wyglądało dobrze, a nie będzie sytuacji, że będzie dziwnie porozciągane po całym telewizorze i znowu jeszcze bardziej stracimy na tej jakości. 

    Igor: Kolejną zaletą rozdzielczości 4K jest to, że jeżeli wypuścimy, czyli wyrenderujemy projekt, który został nagrany w rozdzielczości 4K do rozdzielczości Full HD, to będzie miał on trochę lepszą jakość ze względu na liczbę pikseli, które zostaną zmniejszone do rozdzielczości FHD. Kolejną zaletą jest też to,  co ci mówiłem przed chwilą, że rozdzielczość 4K daje możliwość cropowania, czyli wykadrowania sobie konkretnego fragmentu obrazka w rozdzielczości 4K, jeżeli wypuszczamy ostateczny film w rozdzielczości Full HD.

    Maciej: W lekkiej odpowiedzi do tego cropowania, przypomina mi się taka sytuacja, którą kiedyś mieliśmy podczas kręcenia ślubu na plaży. Jak to u nas na polskiej plaży, pełno Januszy i Grażyn paradujących w slipkach, a my mieliśmy na środku młodą parę. Piękna sceneria, wszystko na biało, plaża, słońce, mewy, szum morza, a ludzie oczywiście zero wstydu i stoją gdzieś tam z tyłu, tak że widać ich w kadrze.  Wszędzie stali ludzie, a w momencie, kiedy mielibyśmy to 4K, to jesteśmy w stanie to sobie fajnie stropować, na jakość nie tracimy, ludzi obcinamy i wszystko jest spoko. Jakie są wady rozdzielczości 4K? Wada jest wtedy, kiedy nie mamy pojemności dysku odpowiedniej. Pliki w rozdzielczości 4K są dużo cięższe i zajmują więcej miejsca na dysku, a co za tym idzie, tych dysków musimy mieć więcej, karty musimy mieć większej pojemności

    Igor:  W moim przypadku, czasy w których miałem jakiekolwiek karty mniejsze niż 64 GB minęły parę lat temu. Wszystkie moje karty pod wideo mają po 128 GB, ale to też wynika z tego, że rozdzielczość 4K w Canonach jest bardzo ciężka, ze względu na bardzo wysoki bitrate, który tak jak wcześniej mówiliśmy, rośnie wraz z tą rozdzielczością.  Jeden z moich aparatów nagrywając 4K w 60 klatkach potrafi wygenerować 1 GB materiału przy 10 sekundach wideo, więc bardzo łatwo jest sobie przemnożyć to, że karta 128 GB znika w chwilę, bo przy 60 klatkach 128 GB starcza mi na 8 minut nagrania.

    Maciej: Można powiedzieć, że to wcale nie jest dużo, a karty się rozchodzą. Na pewno zalecamy tutaj kupowanie większych kart po to, żeby móc sobie pozwolić na nagrywanie naprawdę dużo. Mówiąc dalej w wadze plików należy też wspomnieć o postprodukcji, a co za tym idzie, że im plik jest większy, tym ma więcej szczegółów, większy bitrate i na pewno będziemy musieli mieć lepszego kompa, lepszą (droższą) stację roboczą.

    Igor: To jest kolejna rzecz, która sprowadza się do kosztów, tak samo dyski, karty. Montowanie wyższych bitratów i konkretnych kodeków, takich jak h264 jednak się wiąże z tym, że potrzebujemy troszeczkę lepszy komputer, aczkolwiek programy do montażu oferują takie rozwiązania jak na przykład proxy, co też pozwala na słabszych komputerach z powodzeniem montować sobie całkiem w wysokobitratowe 4K, ale to z kolei się wiąże z tym, że taki proces jest znacznie dłuższy bo musimy poczekać aż komputer przemieli wszystkie pliki i nam utworzy niskorozdzielczościowe proxy,  które następnie po montażu zastępujemy oryginalnym materiałem. Kiedy robimy jakieś krótkie wideo składające się z małej liczby ujęć, to pół biedy. Jeżeli montujemy film dokumentalny, tak jak ja robiłem dla Pyrkonu, który aktualnie w wersji rozszerzonej trwa 1:05h, to utworzenie pliku w proxy troszkę potrwa i zajmie kolejne nawet dziesiąt lub set gigabajtów na dysku. To tworzy plik bliźniaczy, który zajmuje znacznie mniej niż oryginał, ale wciąż jest to dodatkowych kilka gigabajtów.

    Maciej: Wady rozdzielczości 4K zostały na pewno dość szczegółowo omówione, aczkolwiek chciałbym też powiedzieć, że każda nowa technologia która wchodzi na rynek obarczona jest brzemieniem ceny. Mam tutaj na myśli to, że na chwilę obecną ten sprzęt, który jest nam potrzebny do obrabiania plików w rozdzielczości 4K jest na pewno dużo droższy z tego względu, że jest technologicznie lepszy, są to lepsze procesory, lepsze karty graficzne, a to pociąga za sobą koszty nabywania tego wszystkiego. Jeżeli już będziemy pracować w tym trendzie rozdzielczości 4K na co dzień, te koszty będą mniejszy, chociażby patrząc na karty CFast 2.0. Pamiętasz, ile one kiedyś kosztowały, jak wychodziły? To były jakieś tam astronomiczne kwoty. 128 GB od SanDisk potrafiła kosztować 2500zł. A teraz taka karta oscyluje wokół 1400 zł.

    Igor: I tak jest to cena bardzo wysoka, bo porównując do kart UHS2, zwykłych kart SD, no to 128 GB kupisz 500zł, albo nawet mniej, więc w tej cenie masz trzy karty. Ta różnica jest bardzo duża, ale też wydaje mi się, że nie ma co rozmawiać o takiej technologii jak CFast 2.0, ponieważ jest to technologia już dość stara, coraz rzadziej spotykana. Konkluzja tego odcinka jest taka, że zalecamy nagrywanie w rozdzielczości 4K. Jeżeli traktujemy poważnie swoją pracę, to te koszty nie powinny nas aż tak bardzo przerażać właśnie z tego względu, że produkując wideo zarabiamy na tym, a skoro zarabiamy, to powinniśmy inwestować w swój sprzęt i się rozwijać. Trzeba też brać pod uwagę, że jeżeli rozdzielczość 4K pod kątem produkcyjnym stanie się standardem stuprocentowym, to też powstanie dużo produktów na rynku, więc automatycznie to wszystko będzie znacznie tańsze niż jest dzisiaj i niż było rok czy dwa lata temu. Kolejną rzeczą jest to, że pamiętajmy o wycenianiu samych siebie i swojej pracy. Ja mam taką zasadę, że zawsze w wycenie uwzględniam eksploatację swojego sprzętu i też powiem, że to nie są małe kwoty. Ja napisałem bardzo konkretny, bardzo obszerny i ogólnie w branży chwalony artykuł, w którym napisałem punkt po punkcie jak wyceniać swoją pracę w kontekście produkcji wideo i eksploatacji sprzętu, wynajmu tego sprzętu, ubezpieczenia sprzętu. Trzeba brać pod uwagę i wycenić swoją pracę tak, żeby amortyzować swój sprzęt, więc to że wydaliśmy na kartę lub dyski dwa razy tyle ile byśmy wydali gdybyśmy produkowali tylko w rozdzielczości FHD, to musi się odzwierciedlać w naszej pracy w kontekście przychodu jaki mamy jako firma, więc nie zapominajmy proszę, że jest to prowadzenie działalności, jest to biznes i on musi być rentowny. I też trzeba brać pod uwagę to, żeby nie psuć tego rynku. To też jest bardzo ważne żebyśmy wszyscy, jako filmowcy się wspierali, a nie robili filmy 300 zł, bo taka firma pociągnie przez pół roku. Przez to następni klienci, którzy odzywają się do prawdziwych filmowców chcą tej ceny niższej. Trzeba brać pod uwagę to, że bardzo często się zdarza tak, że taki klient się sparza. Ja pracuję w branży kreatywnej prawie 10 lat i cokolwiek wiąże się z kreatywnym wytwarzaniem jakiegoś dobra niematerialnego, to właśnie bardzo często jest tak, że klient łapie ofertę, która jest tańsza, ale po pół roku i tak przyjdzie jeszcze raz. Kończąc już odcinek, rekomendujemy już dzisiaj nagrywać w rozdzielczości 4K, jeżeli nasz sprzęt na to pozwala. Jeżeli planujecie się przesiadać na kolejne aparaty i traktujecie swoją pracę na poważnie, to też już rozważcie aparat, który też nagrywa w rozdzielczości 4K. Nie bójcie się tych kosztów, ponieważ są standardy na rynku, które nie znikną z dnia na dzień. Jeżeli teraz wydacie dużo kasy na dyski lub na karty SD UHS2, to nie jest tak, że to jest inwestycja na rok. Najprawdopodobniej posłużą wam przez kilka lat. Ja jestem zwolennikiem tego, żeby budować swoje peryferia tak, żeby zmieniać jedynie sam aparat. Mamy obiektywy pod bagnet, mamy standard, jeżeli chodzi o karty i o wszystkie inne akcesoria. Przychodzi pora zmienić aparat, to zmieniamy sam aparat, a wszystko pozostałe już jest i już działa. To jest bardzo fajna forma inwestowania w sprzęt, ponieważ wtedy można spojrzeć na to dokładnie jako inwestycję, a nie jako fanaberia.